Teksty na każdy temat (Reklama: Wideodomofony ,Duszpasterstwo Przedsiębiorców )

Elryk zawahał się. Chciał zostać sam, ale nie z Ariochem. Pragnął być z Cymoril. To ona jedna sprawiła, że płakał. To dzięki niej z jego purpurowych oczu płynęły łzy. To, co powiem, może ci pomóc w uratowaniu Cymoril mówił głos. Co więcej, pomoże ci pokonać Yyrkoona i zemścić się. Zaiste, mógłbyś stać się najpotężniejszym ze wszystkich śmiertelników. Elryk spojrzał na Dyvima Tvara. Czy ty i twoi ludzie możecie zostawić mnie samego na kilka chwil? Oczywiście. Dyvim Tvar wyprowadził swój mały oddział i zamknął za sobą drzwi. Wsparty o nie stał przed Elrykiem Arioch. Znowu przybrał rysy i sylwetkę urodziwego młodzieńca. Uśmiechał się przyjaźnie i otwarcie, tylko stare jak świat oczy nie pasowały do jego wyglądu. Czas już, byś sam poszukał czarnych mieczy, Elryku powiedział Arioch. Yyrkoon nie może znaleźć ich pierwszy. Przed tym cię ostrzegam. Mając runiczne miecze, Yyrkoon posiądzie taką moc, że nawet o tym nie myśląc, będzie w stanie zniszczyć połowę świata. Dlatego właśnie twój kuzyn naraża się na niebezpieczeństwa świata poza Wrotami Cienia.

(Reklama: )