Teksty na każdy temat (Reklama: Projekt Perła ,kamery internetowe )

Elryk wkroczył w mrok za progiem Wrót i znalazł się w świecie cieni. Odwrócił się, ale w tej samej chwili cienie zbladły i rozproszyły się. Miał jedynie miecz starego Aubeca w dłoni, na sobie czarny hełm i zbroję, i tylko one mu sprzyjały w mrocznej, ponurej krainie, do której trafił. Miał uczucie, że znajduje się w ogromnej jaskini. Czuł niemal ciężar jej niewidzialnych ścian. Żałował, że uległ emocjom i zmęczonemu umysłowi, które nakazały mu usłuchać jego opiekuńczego demona Ariocha i przekroczyć Wrota Cienia. Teraz było już za późno na żal, nie myślał więc o tym dłużej. Nigdzie nie było widać Yyrkoona. Albo dosiadł czekającego nań gdzieś rumaka i odjechał, albo co bardziej prawdopodobne uszedł w ten świat w nieco innym punkcie. Mówiono wszak, że wszystkie płaszczyzny obracają się wokół siebie. W ten sposób mógł teraz znajdować się zarówno bliżej, jak i dalej od ich wspólnego celu. Powietrze było tu bogate w solankę jak morska bryza i Elrykowi wydawało się, że jego nozdrza są pełne soli. Mrok

(Reklama: )