Teksty na każdy temat (Reklama: ,)

Valharik wzruszył ramionami. Wyraz jego twarzy świadczył o tym, że nigdy nie wierzył w zapewnienia Yyrkoona. Musiał jednak podążyć za nim. Z rąk Elryka czekały go przecież straszliwe tortury. Skuliwszy ramiona, kapitan wysunął się z pokoju, by wykonać ostatnie polecenie swego księcia. A teraz, Cymoril. Yyrkoon uśmiechnął się złośliwie, chwytając miękkie ramiona swej siostry. Teraz przygotuję cię na powitanie twego ukochanego Elryka. Jeden ze ślepych wojowników krzyknął: Oni już nie stawiają nam oporu, panie! Są zupełnie bezwolni i dają się zabijać tam, gdzie stoją. Dlaczego? Zwierciadło skradło im pamięć! zawołał Elryk, odwracając zasłoniętą twarz w stronę, skąd dobiegał głos żołnierza. Teraz możecie prowadzić nas do jakiegoś domu. Tam nie dosięgnie nas wpływ lustra. Gdy znaleźli się wreszcie wewnątrz budynku, Elryk zdjął hełm. Rozejrzał się i uznał, że są w jakimś składzie. Na szczęście dom był dość duży, by pomieścić cały ich oddział. Gdy wszyscy byli już w środku, Elryk kazał dokładnie zamknąć drzwi. Zaczęli naradzać się, co robić dalej. Powinniśmy odszukać Yyrkoona powiedział Dyvim Tvar.

(Reklama: )